W każdym razie podczas wykonywania kleju zapomniałam dodać soli.
W sumie nie wiem czy ta sól rzeczywiście odgrywała taką wielką rolę, bo jakoś wyszedł i bez niej. Tak swoją drogą, jeśli kiedykolwiek będziecie się bawić w robienie kleju mam dla was radę: NIGDY, ale to PRZENIGDY nie wykonujcie go gdy inni są w domu. Ja tam byłam potwornie zadowolona, że wszyscy wyszli i nie mieli okazji zobaczyć jak mój klej zdobi kolejno ściany, podłogę, moje ubranie i posiekaną paprykę, która miała pecha leżeć sobie niedaleko. Ostatecznie w garnku zrobiła mi się papka, którą prędzej nazwałabym owsianką niż klejem, ale nic nie szkodzi. Grunt, że jakoś kleiło. Nawet za bardzo.
Następną godzinę spędziłam na brudzeniu siebie i "formy" obklejonymi paskami gazety. Potem, zgodnie z przepisem, wystawiłam moje dzieło na słoneczko i teraz cierpliwie czekam czy coś z tego wyjdzie.
Czuję się taka kreatywna ^^"
You are great!!/Kevin ;-)
OdpowiedzUsuń