sobota, 9 lutego 2013

Moja własna historia fangirlingu/ My fangirling story

Skoro dostałyśmy prośbę o napisanie postu po angielsku, tak też trzeba zrobić :)

Tak więc moja historia fangirlingu, jak już wspominałam, rozpoczęła się Kubusiem Puchatkiem. Miałam obsesję na punkcie świata Stumilowego Lasu, która do teraz mi nie przeszła.

Jako dziecko nie lubiłam czytać książek, tak więc gdy już to robiłam, było to coś specjalnego. Moją pierwszą ulubioną serią książek była Seria Niefortunnych Zdarzeń i ją też jako pierwszą fangirlowałam. Jest to opowieść o rodzeństwie Baudelaire, których rodzice zginęli w tajemniczym pożarze. Ich wujek, hrabia Olaf, próbuje przejąć spadek im należny, najpierw przez małżeństwo przez najstarszą siostrą, potem przez morderstwo całego rodzeństwa. Możecie się więc dziwić, dlaczego 7-letnia dziewczynka miałaby fangirlować taką serię i śnić o byciu jej częścią.

O następnej wielkiej obsesji chciałabym zapomnieć, jest to dla mnie okres czasu, o którym wolę nie wspominać. Mowa o mojej półrocznej obsesji na punkcie Zmierzchu. Nie będę się rozpisywać, wystarczy powiedzieć, że po tym krótkim czasie wszystko wróciło do normy i zaczęłam fangirlować rzeczy tego warte.

Następnie muzyka stała się najważniejszą częścią mojego życia. I nie mam na myśli, muzyki która leci w radiu, bo słuchanie jej to po prostu lenistwo. Przechodziłam przez całkiem trudny okres w moim życiu i nie wiem gdzie teraz bym się znalazła, gdyby nie zespoły typu Nirvana, Led Zeppelin czy Green Day, których niestety teraz słucham już tylko okazjonalnie. Muzyka jedna wciąż jest jedną z najważniejszych części mojego życia i fangirlowanie Arctic Monkeys, Muse, czy The Strokes jest nieodłącznym elementem mojego dnia.

Od 2011 wszystko jest jedną wielką papką feelsów, począwszy od seriali i filmów, poprzez książki i zespoły, na youtuberach kończąc. Opisywanie każdego aspektu zajęłoby za dużo czasu, a i tak już się rozpisałam. Gorąco zachęcam resztę dziewczyn do zrobienia swojej wersji historii! :)


PS: Powrót Fall Out Boy to prawdopodobnie najlepsza wiadomość jaką kiedykolwiek otrzymałam, nowa piosenka przyprawia mnie o eargasm i w życiu nie byłam tak podekscytowana na nową płytę jakiegokolwiek zespołu *_*

__________________________________________

Since we received a request to write a post in English, that's what need to be done :)

So fangirling my story, as I said earlier, began with Winnie the Pooh. I was obsessed with the world of The Hundred Acre Wood, which I did not pass until now.

As a child I didn't like reading books, so when I did, it was something special. My first favorite book series was A Series of Unfortunate Events and it was the first book ever I fangirled. The series tells the story of the Baudelaire siblings whose parents died in a mysterious fire. Their uncle, Count Olaf, is trying to get to the heritage, first by marriage of the eldest sister, then by murder of the siblings. So you might wonder why 7-year-old girl would fangirl the series and dream about being a part of it.

I'd like to forget about next obsession, this is the time for me which I prefer not to mention. I'm talking about my six-month obsession with Twilight. I will not write much, it's enough to say that after a short time everything was back to normal and I started fangirl things worth it.

Music then became a big part of my life. I don't mean the music that plays in the radio, becuase listeling to it is just lazyness, in my opinion. I was going through some tough time in my life and I don't know where I'd be right now if there was no bands like Nirvana, Led Zeppelin or 
Green Day, which now I listen to rather occasionally. Music is still a big part of my life though and fangirling 
Arctic Monkeys, Muse or The Strokes is a permament element of my day. 

Since 2011 everything is one big mash of feels, from TV show and movies, through books and bands and ending
on youtubers. Describing every aspect of it would take too much time and I already wrote too much. I strongly 
encourage rest of the girls to do their version of the story! :)


PS: The return of Fall Out Boy back from hiatus is probably the best news I've ever received, a new song makes me 
eargasming and I've never been so excited for a new album by any band * _ *

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz