wtorek, 12 lutego 2013

Tytuł?

Czy nie zastanawia was jakim cudem człowiekowi jest o wiele łatwiej przyzwyczaić się do czegoś niż odzwyczaić? Prosty przykład? Ależ, proszę! Wyobraźmy sobie, że są ferie. Pan X wie, że nie musi nigdzie iść następnego dnia, więc będzie siedzieć do późna, a co za tym idzie, późno też wstanie. Efekt? Następnego dnia zrobi tak samo, bo nie będzie dostatecznie śpiący by położyć się wcześniej. Ale ferie jak wszystko inne także się kiedyś kończą. Pan X musi wreszcie zająć się własnym życiem, a więc także i obowiązkami. Wie, że musi wstać wcześniej, ale i tak zaśnie podobnie jak poprzedniego dnia. Tak, wszyscy wiemy co nastąpi. Następnego dnia Pan X obudzi się niewyspany i zmęczony. Pójdzie więc spać wcześniej? Nie! Bo jego organizm po prostu nie umie się odzwyczaić. Pan X w najlepszym przypadku poleży kilka godzin wpatrując się w nierówności farby na suficie, by ostatecznie zasnąć. Powrót do stanu sprzed ferii potrwa około tygodnia.
Od kilku dni mam pecha cierpieć na Syndrom Pana X. Jestem niewyspana, zmęczona i rozdrażniona. Dlatego pisanie życiorysu zawieszam na czas nieokreślony.
Ależ się rozpisałam xD
~Elizabeth

1 komentarz:

  1. Wydaje mi się, że każda z nas cierpi na ten syndrom. Od poniedziałku czuję się jak zombie, a staram się jak mogę ;_;

    OdpowiedzUsuń